Jajeczko w Jaworznie, 4 kwietnia 2026:
Jak co roku, w Wielką Sobotę ruszyliśmy nad wodę. Podobnie jak poprzednio, nasz wybór padł na Jaworzno i znane dobrze (choć jak się niebawem okazało, nie wszystkim…) Koparki. Tym razem wandowa grupa liczyła ponad dwadzieścia osób, które zaanektowały dwie nadbrzeżne wiaty wraz z przyległościami.
Po przygotowaniu sprzętu i omówieniu planów nurkowych ruszyliśmy pod wodę. Starym zwyczajem, początek nurkowania wiązał się z pozowaniem do grupowych zdjęć oraz konsumpcją jajek, a mistrzem ceremonii, dzielnie rozdzielającym owe jajka wśród współnurkujących był tym razem Piotrek.
Kiedy tradycji stało się zadość, ruszyliśmy w zespołach nurkowych na poszukiwanie podwodnych atrakcji – zatopionego statku, resztek konstrukcji i maszyn i oczywiście dwóch wielkich koparek. Niektórym udało się zaobserwować też przedstawicieli fauny podwodnej, w tym imponującego jesiotra. Pomimo raczej niskiej temperatury wody, czasy nurkowań były całkiem przyzwoite.
Po atrakcjach podwodnych nadszedł czas na rozstawienie i konsumpcję przywiezionych dóbr. Nie zabrakło sałatek, jajek faszerowanych, pysznych ciast (mazurek…) oraz legendarnego żurku (ukłony dla Roberta!). Pogoda dopisywała nam prawie przez cały czas pobytu nad wodą, dopiero pod sam koniec, w trakcie pozowania do grupowych zdjęć zaczęło lekko kropić.
Podsumowując, wyprawa krótka, lecz bardzo udana, zarówno pod względem nurkowym, jak i towarzyskim, za co należą się podziękowania dla wszystkich Uczestników, z organizatorem Gurtkiem na czele.
Zdjęcia: Katarzyna Dobrońska, Piotr Dołowski, Piotr Kowalski, Wacław Szcześniak