Podlasie
16 sierpnia 2009
Zwiedziliśmy zalaną żwirownię koło Kundzina. Niedzielne popołudnie i upał ściągnął nad wodę tłum plażowiczów. Zbiornik jednak jest na tyle duży, że znaleźliśmy bez problemu spokojną zatokę by się zanurzyć. Słyszeliśmy o tym akwenie, że ma 30 m głębokości siedem metrów widoczności jest zatopiona koparka i coś tam jeszcze. Rzeczywiście, po kwitnących jeziorach Podlasia, woda tu zdawała się być krystaliczną. A poważnie, to widoczność jest bardzo dobra, dno ciekawie ukształtowane, roślinność przybrzeżna bogata, sporo pni drzew i gałęzi, dużo ryb i raków. W jedno nurkowanie nie da się zwiedzić całości. Spenetrowaliśmy mały fragment północnego brzegu, do 16 m głębokości. Spotkaliśmy sporo dużych szczupaków, które jednak były płochliwe oraz raków – bardzo bojowo nastawionych.