Hańcza 30 maja – 2 czerwca 2024:

Pod koniec maja tradycyjnie pojechaliśmy nurkować w jeziorze Hańcza. Wyjazd był pod pewnymi względami wyjątkowy. Wyjątkowa była pogoda, która nijak miała się do hiobowych prognoz. Wyjątkowo niewielka była nasza grupa, jak na wyjazdy hańczowe. Wyjątkowo mało było na Hańczy płetwonurków i w ogóle przyjezdnych. Wyjątkowo słaba była widoczność – do 15 metrów. Oraz wyjątkowo ciepła była woda, jak na koniec maja. Zrobiliśmy wyjątkowo dużo nurkowań dziennych i nocnych przeplatanych miłym odpoczynkiem, rozmowami i żabim chórem, który wieczorami niósł się echem po całej okolicy.